czwartek, 10 czerwca 2010



Kajak w wersji złożonej świeżo przywieziony z Porąbki gdzie przeleżał na strychu w stanie nietkniętym dobre 15-20 lat.
Babcia która była pierwszą właścicielka kajaka regularnie co 2 lata składała go na sucho, talkowała wycierała, przeglądała, a następnie pakowała z powrotem do wora.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz